Meni ^^

piątek, 30 września 2016

Czy to ptak? Czy to samolot?! NIE! To świąteczny Nyan!

Witam was moi kochani! :3
Dzisiaj mam dla was świąteczne zdjęcia abyście tak jak ja już poczuli tą magie świąt ^^
Zapraszam:














Podobają się?
Mam nadzieje że tak ^^
Lof misie <3

piątek, 9 września 2016

hey kappa kappa kappa hey

OMG!
Czytam tak sobie te moje stare posty z 2015...
I naprawdę wzruszyłam się jak bardzo od tamtego czasu się zmieniłam..
Kiedyś byłam wyluzowana prowadziłam beztroskie życie pełne błędów ortograficznych XD
Teraz jestem cały czas spięta ciągle podejmuje decyzję które na mój wiek są dosyć dziwne.
Chciałabym ożywić tego bloga ale nie umiem jednego dnia mogę napisać 123123 postów a drugiego nie chce mi się nawet 1 słowa napisać.

(Teraz będzie short sad story o mojej zmianie taki pouczający short film więc szykujcie kakałko i kocyk będzie lektura na wieczór :3)

2015 rok.
Chyba najlepszy czas w moim całym życiu...
Strasznie się zmieniłam.
Kiedyś:
Mała dziewczynka prowadząca beztroskie życie bez problemów cały czas uśmiechnięta zwariowana gotowa wsiąść na dzikiego mustanga ;'D
Nie bałam się niczego serio chodzi mi tu głównie o jeździectwo.
Nie wądpiłam w siebie wszystko mi wychodziło rewelacyjnie nawet po przerwach.
Żyłam w rodzinie bez takich problemów jak teraz ale o tym później.
Zakochwiłałam się w różnych chłopcach o żadnego zazdrosna nie byłam nigdy przez żadnego się nie smuciłam ;'D ach te rymy.
Byłam miła i uczynna robiłam wszystko aby świat był lepszy.
Nie przejmowałam sie co myślą o mnie inni ubierałam sie w byle co i miałam w głębokim poważaniu co powiedzą inni.
Mówiłam że markowe buty mnie nie obchodzą ważne żeby były.
Jednym słowem wszystko wtedy było Okay :D
Lecz nastały te ciemne chwilę...

Teraz:
Nastolatka prowadząca depresyjne czasami psychiczne życie.
Coraz bardziej jestem zniechęcona do jazdy konnej.
Udawanie kogoś kim nie jestem.
Boję się wielu rzeczy.
Mama tata drą sie o najmniejszą rzecz lub błąd...
Smutek nawiedza mnie bardzo często.
Płacze przez chłopaka którego nawet nie znam ;')
Wszystko wydaje się być trudne.
Teraz tylko markowe buty.
Ciuchy.
Plecak.
Worek na trening.
Adidas, Nike, Jordan, Reebook i inne potężne firmy są w moich szafkach.
Bielizna: Musi być z Calvina Cleina
Ubrania:już nie z jakichś targów tylko z galerii.
Ugh długo by gadać....
Większość moich znajomych uważa mnie za "Bogatą rozpieszczona dziewuche bez uczuć".
Ale tak wcale nie jest...
Jestem mega wrażliwą osobą i ciężko znoszę krytykę...
Często wądpie w siebie..
Ubieram się już nie na kolorowo.
Szary czarny biały to 90% mojej szafy.
Gdyby zebrać moje buty i policzyć całościowo ich cenę byłoby to ponad 3000zł.
Nie nie chwalę sie.
Chcę wam.przedstawić moją zmianę.

Ok to było porównanie...
Teraz taka historyjka.

Czy jest coś co moge naprawić?
Szczerze wądpie...
Oto ja...
Kasia która jest tym przed kim ostrzegali ją rodzice...
Spytasz: "Ale czemu?!" lub "Nie udawaj pseudo depresantki"
Ale nie ja nie udaje to ta zmiana chce aby to co teraz napiszę miało na was wszystkich moich czytelników jakiś chociaż minimalny wpływ.
Chciałam poruszyć temat tego czemu akurat pisze takiego posta?
Ponieważ mam taką ochotę i "bo mogę" ale tak na serio to nie chce aby ktoś zapedził sie w takie bagno jak ja i muszę się poprostu wyżalić.

Stwierdzam iż zmieniłam się na gorsze...
Czuję że cały czas się komuś narzucam...
Czuję że wszystko robię źle...
Chcę coś naprawić ale to i tak jeszcze bardziej się niszczy...
Ugh...Życie.

Ciągle mi coś nie pasuje...
Czasami myślę nawet o zrezygnowaniu z jeździectwa bo coś mi nie wyszło na jeździe...
Idę w stronę zatracenia.
I Wsumie dlatego po części to pisze No ale ok.

Często jestem chamska...Wredna...
Czuję że nie mam siły do samej siebie...
Chcę wszystkim imponować...

Rozdrapuje stare rany.
Tu mam doła bo przypomniałam se przyjaciela z dawnych lat...
Wszystko kręci się wokół ludzi moja pasja gdzieś w tym zanika.
Boję się że pewnego dnia całkiem zniknie...



Macie takie chwile że nie ma cie na nic siły i najchętniej byście poprostu umarli?
Ja tak czasami mam...
Nie da się od tego uciec ale pamiętajcie samobójstwo to najgorsze wyjście jakie może być.
Jeżeli często o tym myślicie udajcie sie do psychologa.

Samobójstwo...Czym tak naprawdę jest?
Jest to pewien rodzaj ucieczki...od problemów lecz ta ucieczka jest tylko w jedną stronę...jak już uciekniesz to nie wrócisz prawda?
Niektórzy traktują samobójstwo jako normalną rzecz.
Ale hej!? To jest morderstwo samego siebie prawda?
Więc nie oszukuj dla szpanu otaczających cie osób że zrobisz to lub że się samookaleczasz...
Bo to naprawdę nie jest fajne.
Postaw sie na miejscu takiej osoby jak byś się czuł?
Śmierć to nie powód do chwały.

Czy ja się samookaleczałam?
Nie...Nie zrobiłam tego nigdy.
I raczej nie zrobię bo to w niczym nie pomaga a robi więcej problemów więc jaki w tym sens?
No właśnie...Sensu nie ma.



Ale do czego dąże?
Do mnie.
To są moje przemyślenia.
To moje życie.
Nie nie samobójstwa i okaleczenie....
Wszystkim daje zajebiste rady na życie a sobie samej pomóc nie potrafię.

Jeżeli masz problem śmiało pisz do mnie spróbuję pomóc...
Kasia Góra na fb jak cuś <3
Jeżeli chcesz o czymś głębiej porozmawiać lub jesteś na skraju załamania...
Poproś mnie o numer zadzwonie i pomogę.

Jest także rzecz za którą mogłabym zabić...
Rodzina...Dawna rodzina gdy jeszcze nie było mojej o 10 lat młodszej siostry...
Teraz połowa rodziny sie zmieniła czuję się odrzucona...
Lecz duszę to w sobie...
Potrafie bardzo dobrze maskować smutek.
Wszyscy poświęcają jej najwięcej uwagi...
Wiem może pisze teraz jak zazdrosny bachor...
Ale tak to prawda.
Jestem zazdrosna o nią bardzo...
Boli mnie to że jak czasami próbuje to wytłumaczyć mamie ona mnie poniża...
Więcej jaka była moją reakcją na wiadomość o ciąży?
To było tak:
Byłam w samochodzie bo wracaliśmy od babci.
Nagle moi rodzice zaczęli coś tam gadać i padły jakieś słowa.
-Mamo ty jesteś w ciąży?!-spytałam z niedowierzaniem.
-Tak-odparła.
Wiecie jaka była moją reakcją?
Rozpłakałam się.
Nie nie że szczęścia...
Ze smutku...
-Kasiu czemu płaczesz?-spytała moja mama.
-Bo teraz wszystko się zmieni zostanę odrzucona jak śmieć...Nikogo nie będe obchodziła....
-Ale to nie prawda!-uspokajała mnie mama.
Tak...Teraz już to widzę.
Stało się tak jak czułam że się stanie.
Kocham moją rodzinę ale czuję pustkę.
Czuję że czegoś mi brak.
Dlatego pewnie chce się wyróżniać...
Brakuje mi uwagi od strony rodziców...
Żadne z nich nic nie wie o moich problemach i myślach.
Myślą że mam beztroskie życie.
I teraz właśnie to moja siostra ma więcej uwagi niż ja kiedykolwiek.
Ale jak to mówią:
"Przez 10 lat byłam księżniczką a potem pojawiłaś sie ty" :')
Taki trochę żartobliwie teraz.
To chyba koniec jeżeli chodzi o moją rodzinę...

Chcę wam powiedzieć już ostatnie słowa...
Nie wądpcie w siebie.
Dążcie do celu mimo przeszkód.
Nie poddawajcie sie nigdy.
Never Say Never Okay?

Nie bądźcie jak ja.
Zmieniajcie sie na lepsze.


Niby blog o sso a jednak?
Jak widać to już blog wielotematowy omg.
Pisze właśnie z moim kraszem omg.
I mnie straszy omg....XD

Kocham was całym serduszkiem życie dla mnie <3
Pozdrawiam wasz Nyan 💞💗 <3

piątek, 25 marca 2016

Ekhem...

HELOY!
Wiecie że was kocham.... Ale niestety...Trudno mi to powiedzieć...









Ale mój komp pociął się mydłem :c
(hah pewnie myśleliście że kończe z blogowaniem o nie nie nie tak łatwo sie mnie nie pozbędziecie)
I zdechł i jestem w trackie kupywania nowego więc nie oczekujcie przez najbliższe tygodnie postów o SSO bo nie mam takiej możliwości:c
Smuuuteggg

Naprawde naprawde naprawde naprawde naprawde przepraszam was moje tęcze ale mój komp sam wybrał taki żywot :c
więc pisze z telefonu xD

DOBRA CZEŚĆ NARAZIE PAAA!!!!!!!

środa, 16 marca 2016

MAM DOWNA

Nawet nie wiecie jak bardzo mam chęć prowadzić tego bloga xD
Nie wiem co pisać ale co tam ten blog powoli staje się o moim życiu a nie o SSO ... xD

Ale i tak mnie kochacie prawda? :3 

Kto przygarnie NYANA?! XD

RATUJMY!

SIEMANECZGO!!!!!
BARDZO WAŻNA WIADOMOŚĆ!!!!!!!!!!!

A WIĘC:
Jak już pewnie większość czytelników bloga mojego (jak i Fela) zauważyła że Felo usuwa bloga... :c
WIĘC DLATEGO ORGANIZUJĘ AKCJĘ!
W KOMENTARZU TU LUB U AMELII NAPISZCIE TAKIE CUŚ:
Felo wróć <3 [*]

Zrobi jej się ciepło na serduszku i może nie usunie bloga ^^

Pzdr NYAN SZEF :3